?Bądź najpierw dobrym stworzeniem”

Ta sentencja Georga E. Sheehana zachęca mnie do ciągłego duchowego rozwoju. Jest on dla mnie równie ważny, jak moja fizyczność. Grając w tenisa, żeglując, jeżdżąc na nartach, wędru­jąc czy pracując w lesie, nie myślę o duchowym bólu. Poświęce­nie się aktywności fizycznej daje mi wiele radości, pozwala spę­dzać przyjemnie czas z rodziną i przyjaciółmi, utrzymuje mnie w formie i zapewnia dobre samopoczucie. Dobra kondycja fizycz­na jest podstawą dobrego samopoczucia.

Potrzebuję ćwiczeń fizycznych i to nie od przypadku do przy­padku. Staram się codziennie rozciągać i wykonywać ćwiczenia oddechowe. Kilka razy w tygodniu spaceruję. Wszystko to jest moją bronią przeciwko depresji. Lubię formy aktywności, wyma­gające współdziałania z innymi. Z nich korzyść jest podwójna. Podtrzymuję istniejące i zawieram nowe przyjaźnie, dzięki cze­mu rozwijam ten istotny element mojego życia, jakim są więzi międzyludzkie. Często zapraszam przyjaciół na lunch lub kolację, wtedy wpadamy na pomysł wspólnego tenisa, wycieczki, żagli czy wypadu na narty. Daje mi to również możliwość poznania kogoś, kto może stać się mi bliższy. Kluczem jest dla mnie podejmowa­nie inicjatywy. Nauczyłem się, że jeśli czegoś pragnę, muszę wziąć sprawy w swoje ręce.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.